luchos Administrator

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 53
|
Wysłany: Czw Lut 07, 2008 5:16 pm Temat postu: Powraca burza w kadrze Lozano |
|
|
W środę - po raz kolejny - reprezentacja siatkarzy stała się medialnym tematem numer jeden. Niestety, w negatywnym świetle.
Oj, nie ma ostatnio szczęścia Raul Lozano. Kiedy przed rokiem po raz pierwszy została wywołana burza dotycząca biało-czerwonych (słynna wypowiedź Mariusza Wlazłego o rezygnacji z udziału w rozgrywkach Ligi Światowej - przyp. red.), nikt nie zakładał, że atmosfera w reprezentacji nie uspokoi się aż do teraz. Ognisko zapalne wybuchało już kilka razy... Wczoraj również. „Przegląd Sportowy” poinformował, że Argentyńczyk w swoim raporcie, po ostatnim turnieju kwalifikacyjnym w Izmirze, podjął decyzję o przestawieniu Piotra Gruszki na pozycję atakującego, a Mariusz Wlazły ma zająć miejsce na ławce rezerwowych!
W internecie rozpoczęło się piekło... Jedni kibice wieszają psy na argentyńskim szkoleniowcu, inni go bronią udowadniając, że „Szampon” unika jak może występów w reprezentacji. - Jednak cała dyskusja jest bez sensu - przyznał nam wczoraj asystent Lozano, Alojzy Świderek. - Przeczytałem członkom Wydziału Szkolenia PZPS raport Argentyńczyka, ale on dotyczył turnieju w Izmirze! A nie przyszłości.
To samo potwierdził nam prezes PZPS - Mirosław Przedpełski. - Dziennikarze nie do końca zrozumieli chyba całą sytuację - powiedział. - Chodziło o Izmir, a nie najbliższy turniej. - Czy ktoś o zdrowych zmysłach podejmowałby takie decyzje personalne na kilka miesięcy przed zawodami? - zapytał retorycznie Świderek. - Przecież my nawet nie wiemy, kto będzie w maju przygotowany fizycznie, aby skutecznie walczyć o wyjazd do Chin. Jak można więc podjąć decyzję o odsunięciu któregokolwiek zawodnika od wyjściowej szóstki?
Może to rzeczywiście kaczka dziennikarska - tak twierdzą nasi rozmówcy - ale zostawi ślad. Wczoraj Mariusz Wlazły nie chciał komentować całej sytuacji. Sprawiał wrażenie zaskoczonego... O całej sytuacji z pewnością dowie się Lozano. Jak zareaguje? Będziemy musieli poczekać jeszcze kilkanaście dni. Argentyńczyk ma przyjechać nad Wisłę, aby na początku marca oglądnąć turniej finałowy Pucharu Polski. Czy skomentuje burzę wokół kadry? A może będzie chciał uspokoić atmosferę i powstrzyma się przed „rzucaniem piorunów”. - Potrzeba nam spokoju, więc mam nadzieję, że właśnie tak się zachowa - zakończył Świderek.
źródło - wp.pl |
|